mBank Wrocław

mBank Wrocław

napisał Ania69 » 2016-01-25, 21:14

realia
Ania69
 
Posty: 3
Dołączył: 2016-01-25, 21:11
Pomógł: 0 razy

Odp

Avatar użytkownika
Google - reklama
 
Posty: 1289
Dołączył: 2010-03-02, 20:23
Pomógł: 456 razy

realia

napisał Ania69 » 2016-01-25, 22:05

Jeśli ktoś z Was zastanawia się jak wygląda sytuacja z tej firmie to mam sporo do powiedzenia.
Z tego co czytam na forach i rozmawiając z ludźmi rysuje się obraz jednej wielkiej patologii w branży bankowej. Za tą patologię odpowiedzialni są poszczególni ludzie poczynając od wyższych szczebli, schodząc do poziomu oddziałów. Jeśli chodzi o mBank sytuacja nie wygląda najgorzej wśród banków, ba, wręcz jest to jeden z lepszych pracodawców ale w każdym mieście sprawa przestawia się nieco inaczej. Wszystko zależy od ludzi.

Zaczynając od początku, Praca w placówce partnerskiej jest słabo płatna i radzę ją sobie odpuścić. Jeśli chcecie to aplikujcie od razu do oddziałów których własnością jest bank. Obecnie jest ogromna presja na wynik ale to w rynkowych realiach nie stanowi zaskoczenia. Zaskoczeniem jest jak niektóre wyżej postawione osoby traktują ludzi.
Pierwszym głównym problemem we Wrocławiu i wogóle w banku są tzw. "etatowi dyrektorzy". Mówi się na rynku, że jak nie chce Ci się nic robić, masz dzieci które musisz odwozić do przedszkola, załatwiać sprawy na mieście to aplikuj na dyrektora placówki mBanku. Jak nie będzie wyniku zawsze możesz zwalić na pracowników i tak pociągniesz parę lat. Pomijając kwestie ich nic nierobienia, są to ludzie na dość niskim poziomie którzy nie znają takich pojęć jak honor czy jakakolwiek klasa. O czym mówię ? Dyrektorzy potrafią np. zabierać auto pracownikom po to żeby sobie załatwiać swoje sprawy np. jeździć na zakupy. Co więcej potrafią jeździć na koszt pracownika ( jednego z moich kolegów ) i nie mieć żadnych wyrzutów sumienia jak WIOLETTA ZAKRĘTA -DYREKTOR Z BEMA . Ale są lepsi jak PAN MAZUR - DYREKTOR Z PL. GRUNWALDZKIEGO. Ten człowiek nie dość że ma w dupie swoich pracowników mówiąc publicznie do obcych ludzi że wszyscy są do zwolnienia to jeszcze potrafi nie przychodzić przez cały dzień do pracy bo wozi dziecko po mieście. Co więcej nie raz widziałam siedząc w poczekalni jak patologicznie działa obieg pieniędzy w tym oddziale tzn. zdarzało się, że gotówka w kopertach leżała bez zabezpieczenia na biurkach. To są kwoty rzędu 50,100 tys. Całkowity brak odpowiedzialności. Sam MAZUR potrafi obiecać pracownikowi z dobrym wynikiem obiad za 10 złotych i nie dotrzymać słowa. Ci ludzie nie są managerami. U mojego wujka w magazynach z owocami nie popracowali by tygodnia bo by sobie nie poradzili. To są zwykli ciułacze którzy dostając władzę nad ludźmi głupieją byle tylko utrzymać etat. Pójdźmy dalej-wyżej - we Wrocławiu nad placówkami działa tzw. biuro regionu gdzie pracują 3 dziewczyny oraz jeden zastępca regionu PAWEŁ DANIELECKI. Jest to człowiek który nie raz już uniknął tego by oberwać w mordę od pracowników, szczególnie wyżywa się na chłopakach bo jest gejem i wcale tego nie ukrywa. Jego podstawowym działaniem jest MOBBING. Nękanie mailowe, groźby zwolnień oraz presja psychiczna wywierana na spotkaniach osobistych. Człowiek ten często obraża pracowników, wytyka im cechy osobowości. Pamiętam jednego pracownika który skończył kontakty z DANIELECKIM u psychiatry. Dla mnie jako dziewczyny tak agresywne działania wobec ludzi są czymś bardzo uderzającym w samoocenę.
Większośc pracowników boi się o pracę, nie wypowiada się publicznie a tak naprawdę zapierdalają za 600-1000 EURO. To są stawki za które w POLSCE robi się z młodych ludzi ŚCIERKI DO PODŁOGI. Młodych ludzi po studiach - kwiat tego narodu- ostatecznie upadla jakiś GNÓJ z zaburzeniami orientacji.
Jeśli zaś chodzi o pracowników zauważalne jest to iż istnieją jednostki które trwają w tym banku głównie dlatego że sprzedają swoich kolegów, że potrafią nie mieć swojego zdania.
Z perspektywy ambitnego pracownika brak możliwości rozwoju jest podstawowym powodem odejścia.
Tyle słowem wstępu.
Jakbyście mieli jakieś pytania piszcie.
Ania69
 
Posty: 3
Dołączył: 2016-01-25, 21:11
Pomógł: 0 razy

do Biura Prasowego mBanku

napisał PrawoPracownika » 2016-01-26, 18:03

Ania69 cieszę się, że poruszyłaś ten temat.

opierając się na zebranych informacjach

Chcemy zapytać na jakiej podstawie pan Mazur dokonał w listopadzie 2015 roku zwolnienia najbardziej dochodowego pracownika, osiągającego najwyższe wyniki ? I czy nie jest to działanie na szkodę banku ?

Czy mBank uznaje za etyczne rozwiązywanie umowy o pracę (bez podania przyczyny) przed samymi Świętami?

Jak owa sytuacja działa na motywację innych pracowników ?

Dlaczego nikt z przełożonych tego Pana nie zareagował ?

Czy mBank planuje kolejne niezapowiedziane zwolnienia pracowników ?

walczymy o KULTURĘ ORGANIZACYJNĄ w korporacjach
PrawoPracownika
PrawoPracownika
 
Posty: 1
Dołączył: 2016-01-26, 17:44
Pomógł: 0 razy







Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości