Mobbing w ING

Mobbing w ING

napisał pracownikING » 2011-03-25, 23:39

zgadzam się się z tym co napisała moja poprzedniczka, jestem długoletnim pracownikiem ING, to co się tam dzieje trudno opisać cofamy się do PRL 300% normy to za mało, pracownicy są traktowani jak śmieci, pensja żenada, na każdym kroku mobbing i tylko dyrektorów do wyboru do koloru, mam wrażenie że niedługo na jednrgo pracownika przypadać będzie 1,5 dyrektora. Kto może niech się trzyma od tej firmy z daleka!
pracownikING
 
Posty: 1
Dołączył: 2011-03-25, 23:32
Pomógł: 0 razy

Odp

Avatar użytkownika
Google - reklama
 
Posty: 1289
Dołączył: 2010-03-02, 20:23
Pomógł: 456 razy

napisał INGówka » 2011-04-06, 09:04

Nie wiem w jakiej część kraju pracujecie ale skoro Wam tak źle to dlaczego nie zmieniliście pracy? Piszecie że pracujecie kilka lat- trzy lata temu rynek pracy był otwarty. Każdy mógł zmienić pracę- nie było z tym problemów. ja również pracuje dobrych kilka lat i różnie bywało. Wszystko zależy od ludzi z którymi pracujesz i od kadry menadżerskiej. Dostałam w kość przez układu, plotki i nieporozumienia. Jak było mi źle to zmieniłam pracę - NIE NA ALIORA. Już po tygodniu żałowałam. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Na szczęście wróciłam: na niższe stanowisko, za niższą pensję ale za to mam spokój psychiczny. A skoro to prawda co piszecie to jak same dobrze wiecie jest to niezgodne z polityką banku i są różnego rodzaju kanały zgłaszania takich sygnałów. Tylko zamiast narzekać wypada cos zrobić. I POLECAM prace w Ing potwierdzi to niemal każdy kto odszedł, chociaż bardzo duże znaczenie ma zespół w którym się pracuje. Pozdrawiam
INGówka
 
Posty: 3
Dołączył: 2011-04-06, 08:51
Pomógł: 0 razy

napisał Bankówka » 2011-05-14, 16:45

Nie wiem gdzie pracujesz INGówka, ale wydaje mi się, że albo masz klapki na oczach, albo nie chcesz widzieć wielu rzeczy :shock: . W ING dzieje się źle - pracownicy pracują ponad siły, po godzinach pracy za które niakoniecznie im się płaci. Pomimo nagromadzonych nadgodzin manager każe odpracować każdą minutę wcześniejszego wyjścia z pracy lub późniejszego przyjścia :evil: . Podwyżki po "odbruttowieniu" stają się niewidoczne a same kwoty na angażach przyprawiają albo o zawał albo o gromki śmiech. Osobiście nie spotkałam nikogo, kto by zatęsknił za ING. Za to częściej słyszę, że w tej firmie są dwa piękne dni - kiedy się pracę dostaje i kiedy się z niej odchodzi. Pozdrawiam!!!
Bankówka
 
Posty: 1
Dołączył: 2011-05-14, 16:33
Pomógł: 0 razy

Nie zgadzam się

napisał INGBANK » 2011-05-24, 21:45

Jestem pracownikiem od kilku lat, miałam niejednego dyrektora - więc mam porównanie. Nie spotkałam się z czymś takim jak odliczanie minut przerw pracownika, jakieś zeszyty i nie wiem co jeszcze - jakieś nadgodziny?
Mówię tutaj serio i nie obejmuję żadnego stanowiska kierowniczego ani nie mam u nikogo pleców - jestem zwykłym pracownikiem szeregowym - do pracy przychodzę aby pracować, uczyć się czegoś... należy tak sobie zorganizować czas aby nie nabijać nadgodzin tutaj rozumiem jeśli chodzi o czynności kasowe bo różne oddziały mają różny system czasu pracy i kasjerzy nie są w stanie ogarnąć wszystkiego w 30 min ale bez problemu mają oddawane co do minuty. Przepraszam ale ja tu czegoś nie rozumiem.... może pracujemy w innych bankach? Bo ja pracuję w ING i jestem z tego dumna - mam nadzieję że się nigdy nie zawiodę.
INGBANK
 
Posty: 2
Dołączył: 2011-05-24, 21:35
Pomógł: 0 razy

zawiedziona

napisał INGBANK » 2011-07-07, 20:39

a jednak...zawiodłam się - w strukturze ing zaszły duże zmiany.... zmienił się przełożony pracownicy przemieszani.... już nie ma partnerstwa pomiędzy szefem a pracownikiem-myślę że to olbrzymi błąd - brak partnerstwa=brak komunikacji=brak chęci do wszystkiego, zawsze byłam dobrym pracownikiem ze sprzedażą brak problemów, teraz niestety braki kadrowe, przekładają się na pracę ponad 8godz. - ciągle kolejki i awantury klientów, którzy sami komentują głośno to co widzą..... serio?-nawet o toalecie człowiek zapomina nie mówiąc o jedzeniu....porażka - czas na zmiany to dobra chwila....
INGBANK
 
Posty: 2
Dołączył: 2011-05-24, 21:35
Pomógł: 0 razy

odnosnie mobbingu

napisał ingowyczlowiek » 2012-02-09, 10:11

Pracuje w banku ing od przeszlo kiltu dobrych lat, mam porównanie odnosnie tego co sie dzialo i jak jest teraz, mysle , ze wiele zawirowan zrobila nowa struktura, która opiera sie na mobilnosci przelozonego, którego wlasciwie nie ma, obowiązków znacznie więcej, odpowiedzialność gotówkowa, obsługa właściwie począwszy od klienta indywidualnego, firmowego , hipotecznego, inwestycyjnego, właściwie wszystko, ciągle testy , kontrole pięciu jakiś dyrektorów coache-rów którzy non stop nad toba stoją...i ciągłe jeb.... za wszytko, zrobisz plan to tak ma byc , zero relacji z obecnym przełożonym, nie zrobisz programy naprawcze rozmowy, jeb...jeb...jeb..., generalnie ing tnie bardzo koszty, w maju zwolnili 250 dyrektorów w calej Polsce, w tym takze moją szefową( która była dla mnie naprawdę duża podporą , świetnie motywowała i wspierała), obecnie nie mogę tego powiedzieć, zostawili takich menadżerów , których da się świetnie urobić w ramach korporacji,którzy będą nas motywować, swoimi bezsensownymi argumentami. Brak logiki w tym wszystkim a wymagania i oczekiwania wobec pracownika są ogroooooooooooomne. ING było dla mnie świetnym pracodawcą, utożsamiałem się z tą instytucją, w obecnej chwili chce zmienić pracę. W tej sytuacji i nowej "strategii dystrybucji" i tym prokorporacyjnym funkcjonowaniu, ze nie jest dla mnie. Generalnie jeżeli ktoś chce obecnie pracować w ING banku , musi liczyć się z tym , ze będzie musial chodzic rozrzucac ulotki po klatkach, stac z balonikami i ulotkami przed oddziałem i rozdawac ulotki, niektorzy biegają w przebraniu lwa, cała swoja rodzine i znajomych przeniesc do ING, miec milion obowiazków, dzwonic ciagle po klientach , pozyskiwac w niekonwencjonalny sposob klientów, byc usmiechniety na siłę, ciagle wysluchiwac klientów z reklamacjami , wysłuchwac jeb...dyrektora, który mówi ze jest ciagle mało, generalnie brak ludzkości w tym wszytkim i nikogo nic nie interesuje poza sprzedażą, ale jak miałbys niedobór, albo uruchomisz kredyt nie zgodnie z procedurami to wiadomo co dalej, najgorsze jest to , ze wczesniej dyrektor i przełozeni w swietny sposob motywowali, obecnie to zwyczajna pogoń szczurów....generalnie porażka na całej linii
ingowyczlowiek
 

napisał collet » 2012-02-13, 22:12

Mam prośbę, potrzebuje właśnie taki osób badanych również do badań jak Wy. Zajmie to kilka Wam chwil, a byście mogli mi pomóc. Adres ankiety http://moje-ankiety.pl/respond-18384.html
Z góry dziękuję.
collet
 

mobbing

napisał sorrina » 2012-05-13, 20:32

dzieje się dramat, młodszy kasjer ma 1540 na rękę, to nie pomyłka, o premii - to obce słowo ha ha dyrektorzy szaleni ciągle pytają jakie mamy pomysły - oni żadnych jak zwykle
będzie redukcja jak nic- czekamy na koniec czerwca. powiem tak : zmarnowano nas...szkoda- jesteśmy świetnymi fachowcami - bez odpraw się nie damy choć pewnie są takie plany- nie przychodźcie tu do pracy - szkoda życia.
sorrina
 

dhgh

napisał an6345 » 2012-05-18, 13:13

Ja tu czegoś nie rozumiem, ludzie posłuchajcie sami siebie czytam te komentarze nie tylko na temat tego banku ale również na inne, i wszędzie źle wszędzie mobing? Coś chyba nie halo?... To chyba normalne że w bankach liczy się sprzedaż zresztą dziś tylko sprzedaż sie liczy pracownicy drogerii mają narzucane plany sprzedażowe na kosmetyki, więc co w tym dziwnego? Normalne że za siedzenie za biurkiem i dłubanie w nosie nikt dziś nie płaci, trzeba być realistą na jedno miejsce pracy w banku jest średnio 70 chętnych, więc halo skoro taki wszędzie mobing to gdzie Ci ludzie się pchają, zgadzam się z opinia osoby która napisała o tym że zawsze można się zwolnić skoro tak źle jest a nie 5 lat ,,dawać sobą pomiatać,, sama pracuję w bankowości i wiem że jest nacisk na sprzedaż plany wysokie najlepiej takie żeby nikt nie wyrobił premii, z każdego klienta który nie podpisze umowy trzeba się tłumaczyć ale cieszę się że w ogóle mam pracę i jeśli naprawdę będzie mi źle to ją poprostu zmienię a nie bedę użalać się nad sobą
an6345
 

dhgh

napisał dhgh » 2012-05-18, 13:28

Nie chciałabym żeby ktoś mnie źle zrozumiał i odebrał bo nie o to mi chodzi, są takie czasy jakie są i my nie mamy na to wpływu normalne że każdy chciałby zarabiać jak najwięcej ale pomyśmy o tych co nie mają żadnej pracy i nie zarabiają nic, tak niestety jest w usługach finansowych, zawsze tak było i zawsze będzie a prawda też jest taka że wszystko zależy również od ludzi z którymi pracujemy i od tego jacy my sami jesteśmy bo może warto pomyśleć czy nadajemy się do takiej pracy bo wymaga ona pewnych cech które są niezbędne aby utrzymać się w tym sektorze niestety, a jeśli chodzi o kierowników to też nie zupełnie jest tak że oni nam coś mówią bo im się tak podoba, przeciwnie oni też mają narzucone plany i też muszą tłumaczyć się wyżej i tamci też i koło się zamyka, a wszędzie dobrze gdzie nas nie ma tak naprawdę, pozdrowienia dla wszystkich bankowców nie zrozumcie mnie źle pisze poprostu z mojego punktu widzenia, życzę Wam wytrwałości, cierpliwości i spojrzenia na to wszystko z innej strony
dhgh
 

Następna strona






Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości