Kredyt Konsolidacyjny - Deutsche Bank - Opinie

Kredyt Konsolidacyjny - Deutsche Bank - Opinie

napisał magdal87 » 2011-08-02, 17:23

Co uważacie o Kredycie Konsolidacyjnym w Deutsche Bank? Czy opłaca się go teraz brać? Ile dni się czeka na decyzję kredytową? Czy kredyt może służyć na spłatę zobowiązań zaciągniętych na finansowanie działalności gospodarczej.

Przeczytaj oceny oraz opinie o konsolidacji w Deutsche Banku innych kredytobiorców.
Opisz swoje doświadczenia ze konsolidowaniem zadłużenia i wyraź swoją opinie o Banku Deutsche. Zadaj pytanie.

Podstawowe parametry Deutsche Bank Kredyt Konsolidacyjny:
* maksymalny okres kredytowania do 20 lat
* dostępny w dwóch walutach: PLN, EUR
* bez zbędnych formalności oraz poręczycieli
* sfinansowanie kredytu od 50 000 zł PLN do 60% wartości rynkowej nieruchomości mieszkalnej stanowiącej zabezpieczenie kredytu i nie więcej niż kwota konsolidowanego zobowiązania
* zabezpieczeniem kredytu może być: weksel in blanco, hipoteka kaucyjna
magdal87
 
Posty: 125
Dołączył: 2011-07-28, 09:23
Pomógł: 1 razy

Odp

Avatar użytkownika
Google - reklama
 
Posty: 1289
Dołączył: 2010-03-02, 20:23
Pomógł: 456 razy

mój problem z kredytem konsolidacyjnym w DB

napisał Daniogu » 2011-08-09, 11:00

Opowiem tutaj moją historię mojego kredytu konsolidacyjnego w DB.
Jakiś czas temu postanowiliśmy razem z mężem wziąć kredyt konsolidacyjny. Najlepszą ofertę miał DB. Pani z okienka tak nas przekonywała ... że teraz promocja, że lepszej oferty nie znajdziemy a co najważniejsze, Bank w umowie miał zaznaczone w jednym ze swoich punktów, iż jest możliwość przy terminowej spłacie po okresie 1 roku przedłużyć okres spłaty i zmniejszyć raty. Więc jak sami Państwo widzicie rewelacja, bo mało który bank proponuje takie coś. Przekonani, namówieni zadowoleni decyzją kredytową na tak wracamy do domu. Umowe podpisaliśmy w tym samym dniu i mieliśmy teraz czekać na spłatę naszych zobowiązań przez Bank DB oraz wypłatę 3 tys. Pani u której podpisaliśmy umowę (było to 24 kwietnia) powiedziała że na spłatę zobowiązań oraz wypłatę czeka się do 3 dni.
W ciągu tygodnia dostaliśmy kopertę z blankietami do wpłaty rat począwszy od 30/04. 29/04 nasz kredyty jeszcze nie były spłacone. Minęła połowa maja, i dalej nic, więc zaczeliśmy wydzwaniać do banku i pytać co się stało? bo często się zdarza że bank w ostatnim momencie cofa kredyt. Ale wszystko było ok. Pani zaczęła nam tłumaczyć że dużo klientów że akurat trafiliśmy na taki okres. Pomijam już fakt że 28/04 wpłaciliśmy już pierwszą ratę, a 27/05 drugą. Pieniędzy jak nie było tak nie było. Na koniec maja postanowiliśmy znowu zadzwonić i dowiadujemy się że musimy podpisać nową umowę ponieważ tamta straciła ważność po 7 dniach. Znowu pojechaliśmy, podpisaliśmy. Pani przepraszała, prosiła o wyrozumiałość. W końcu 31 czerwca bank łaskawie spłącił nasze zadłużenia oraz wypłacił nam pieniążki.Podsumowując: droga przez mękę z tym bankiem.
Ale najgorsze dopiero miało nadejść. Spłacamy sobie od 8 miesięcy regularnie kredyt zawsze na czas 26/28 każdego miesiąca po 1400zł. Aż pewno dnia przyjeżdża do nas kurier DHL i przywozi kopertę z banku z pismem gdzie bank informuje nas o zmianie warunków umowy min: punkt pierwszy - bank zastrzega sobie możliwość wypowiedzenia umowy klientowi, żądając tym samym spłate całości kredytu z powodu kryzysu finansowego... Więc zastanawiamy się co to ma być? spłacamy na czas zawsze tyle samo a oni takie coś przysyłają. Jedziemy do banku żeby się dowiedzieć, i uzyskujemy odpowiedź że bank tak zapobiegawczo do wszystkich nowych klinetów (a przypominam że kredyt spłacaliśmy już 8 miesięcy) Wchodzimy również na temat obniżenia rat i wydłużenia okresu spłaty o te 8 miesięcy. Pani patrząc w naszą historię spłaty rat mówi jak najbardziej nie ma problemu, trzeba tylko wpłacić 30zł na konto banku tytułem aneksu i przesłać pismo do banku z prośbą o zmniejszenie rat. Tak też zrobiliśmy. Po półtora miesiąca dostajemy odpowiedź: UPRZEJMIE INFORMUJĘ ŻE BANK NIE WYRAŻA ZGODY NA ZMNIEJSZENIE RAT A TYM SAMYM WYDŁUŻENIA OKRESU SPŁATY. Ok spłacamy dalej ... jest coraz gorzej - kryzys. Zmniejszyły się nam zarobki nie byliśmy juz w stanie spłacać 1400zł. Więc za wczasu idziemy do banku i znowu to samo prosze wpłącić 30zł bla bla bla. Teraz mądrzejsza o jedno doświadczenie, wpłacam 30zł a w liście piszę prośbę wraz z opisem mojej sytuacji oraz dołączam nowe zaświadczenia o zarobkach, i myślę ... przecież w umowie bank napisał że bedziemy mogli wydłużyć okres spłaty itd ... pierwszy raz odrzucili trudno może za krótko spłacaliśmy. Ale teraz było już 16 miesięcy i nasza sytuacja finansowa uległa znacznemu pogorszeniu. Dostajemy odp: BANK NIE WYRAŻA ZGODY NA ANEKS DO UMOWY. Dzwonimy więc na infolinię i co się dowiadujemy? jak byśmy tak wszystkim chcieli zmniejszać raty to bank by poszedł z torbami. Podpisała pani umowe? to ptrzeba było ją przeczytać że zobowiązuje się pani do spłaty comiesięcznych rat po 1400zł przez 64 miesiące.Tłumacze żeby chociaz zmniejszyli na 800 bo ja chce płacić, a ona to: trzeba było pomyśleć przed podpisaniem umowy, albo pani płaci albo kierujemy sprawe do komornika. Zobaczy pani ile wstydu sie pani naje jak komornik oklei pani dom żółtymi naklejkami "na sprzedaż" myślę sobie - co za głupia baba nikt mi jeszcze nie wypowiedział umowy a ona mnie komornikiem straszy. Minęły 3 miesiące nie mieliśmy z czego spłacać wiec przestaliśmy (i prosze mnie tu nie oceniać bo różnie to w życiu bywa)Minął rok - rok w którym nie spłacaliśmy. W tym czasie przez cały rok nie dostaliśmy ani jednego powiadomienia że nie płacimy. Po tym czasie nasza sytuacja finansowa troszkę się wyprostowała więc chcieliśmy zacząć to w końcu spłacać, więc dzwonimy i się pytamy co i jak. Pani mówi że (po roku) nasz kredyt będzie wypowiedziany. Mimo to zaczynamy płacić płacimy po 1000 miesiecznie przez pół roku, po czym dostajemy pismo z banku, tak ni z gruszki ni z pietruszki: Bank stawiając się w położeniu pani trudnej sytuacji finansowej wyraża zgodę na zmniejszenie rat WYPOWIEDZIANEGO KREDYTU na ratę 2880 miesiecznie przez okres iluś tam miesięcy. Jak już pisałąm wyżej nie dostaliśmy info że kredyt jest wypowiedziany itd ...więc odpisuję że niestety ale to dla mnie zbyt wysoka rata tak jak wcześniej 1400zł. Więc zaczynam płacić po 1000 miesiecznie i znowu spokój. Tak to już trwa od 3 lat ... ja płacę oni milczą. I co jest w tym śmiesznego? ostatnio czytałam gazetę w której ktoś opisywał coś podobnego i jakiś doradca poradził mu żeby dogadał sie bankiem bo w interesie banku lezy odzyskanie swoich pieniędzy. ZE BANK NIGDY NIE ODRZUCA TAKICH KLIENTÓW ZAWSZE WYCIĄGA DO NICH RĘKĘ. Świetny przykład miałąm w DB jak oni potrafią ... tylko co? chyba dobić człowieka. Treaz nawet nie jestem w stanie płacić już tego 1000 i tak się zastanawiam, a co będzie jak będę płaciła po 500? wiem że bedzie to ok 10 lat ale mam już po prostu dość.Czy miał może ktoś podobną sytuację do mojej? czy może mi ktoś coś poradzić? czy jeżeli będę dalej płacić ale po 500 to co oni mogą z tym zrobić?
Daniogu
 

opinia

napisał irek » 2012-04-23, 12:59

Wysokie zarobki są wymagane W Deutsche, ale warunki jakie można dostać są naprawdę bardzo ciekawe
irek
 







Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość