Tak wiem brzmi magicznie, ale taka sytuacja właśnie przydarzyła się mojej znajomej.
Po jakimś czasie przypomniała sobie, że ma stare konto więc postanowiła je zamknąć, wszystko super, Panie (we 3) sprawdziły, że konto ma niby zerowe saldo itp. Dały dokumenty zamknięcia konta (podobno był tam zapis, że stwierdza się zerowe saldo, ale nie jest pewna). Konto zamknięte i super!
Ale, ale! po 2 dniach dzwoni kobieta z Banku i wzywa do zapłaty ponad 140 zł bo niby debet na zamkniętym koncie, jakimś cudem...
Proszę was o odpowiedź na pytania:
Czy bank ma prawo żądać zwrotu pieniędzy mimo, że konto nie powinno być zamknięte?
Jakie prawa i możliwości jakich roszczeń ma moja znajoma?
Będę wdzięczny, za wszelkie odpowiedzi związane z tematem:)
Serdecznie pozdrawiam.

Nowe tematy