Stanowczo odradzam zakładanie lokat w Getinbanku
napisaÅ‚ nfo69 » 2011-08-25, 13:18
Stanowczo odradzam zakładanie lokat w Getinbanku. Mam konto w BZWBK i niestety skuszony wysokim oprocentowaniem lokat promocyjnych w Getinbanku wpłaciłem tam część oszczędności. Bardzo żałuję swojej decyzji. Nigdy już nie założę lokaty ani konta w Getinbanku.
Przede wszystkim już w samym oddziale banku, bardzo zresztą ciasnym, gdzie na kilku metrach kwadratowych, na stojąco, często tłoczy się dosłownie jak śledzie nawet kilkunastu klientów, nie zachowałem należytej czujności. Towarzysz niedoli z kolejki, który na swoje nieszczęście założył tam konto, wykłócał się z nimi o nieprawidłowo naliczone opłaty manipulacyjne. Wyrolowali go gładko, mimo że ich własny regulamin konta zdawał się znać na pamięć. Pomyślałem sobie, że jeśli ja zakładam tylko lokatę, to ryzyko że mnie na czymś oszukają jest raczej niewielkie. Myliłem się niestety. Założyłem najpierw 2 lokaty dwumiesięczne z zastrzeżeniem że po ich zakończeniu kapitał wraz z odsetkami mają przelać na moje konto w BZWBK. Tak zrobili licząc sobie 2 razy po 6 złotych za przelew (Razem minus 12 złotych --- minus bilety autobusowe żeby tam dojechać, dzięki czemu realne odsetki w porównaniu z BZWBK spadły na tyle, że w zasadzie nie było sensu w ogóle niczego wypłacać z BZWBK). Po miesiącu założyłem jeszcze jedną identyczną lokatę w Getinbanku.
Kiedy spłynęły mi na konto wspomniane 2 przelewy pomyślałem, no cóż może znowu założę 2 lokaty? I tu niemałe zdziwienie bo o tym nie wspominali w reklamach telewizyjnych. Znowu zapłaciłem za bilety autobusowe i kiedy już przebiłem się w upale przez całe miasto, odstałem pół godziny w kolejce zapoconych klientów dowiedziałem się że nici z założenia lokaty promocyjnej bo oferowane przeze mnie pieniądze NIE są NOWE w rozumieniu regulaminu Getinbanku. Mogły trafić jedynie na lokaty standardowe oprocentowane prawie identycznie jak w BZWBK (Promocje w Getin dotyczą NOWYCH lokat).
Ze smutkiem i rozczarowaniem wybrałem się na autobus powrotny i spokojnie czekałem na trzeci przelew do BZWBK. Mieszkając w Polsce od wielu lat zakładałem, że może się im zdarzyć mały poślizg. W końcu jednak 10 dni po terminie postanowiłem znowu wybrać się na autobus i złożyć im wizytę. I tu znowu niespodzianka – pracownicy Getinbanku twierdzili, że nic nie wiedzą o tym aby mieli wysłać jakiś przelew do BZWBK. Radośnie oświadczyli, że lokata promocyjna automatycznie przedłużyła się na warunkach lokaty standardowej i że wszystko, co mogę zrobić to zerwać nową, kolejną lokatę w nowym umownym okresie jej trwania (choć wcale jej nie zakładałem) co oczywiście wiązało się z utratą odsetek za 10 dni. W ten sposób pozbyłem się około 20 złotych. W odpowiedzi na reklamację, którą złożyłem stwierdzili, że nie mają dokumentów potwierdzających dyspozycję przelewu i że oni ze swojej strony zrobili wszystko jak należy. Z panienką z infolinii mogłem porozmawiać w zasadzie tylko o pogodzie. Pytanie: Ile podobnych historii przydarza się klientom Getin każdego dnia? Ile w ciągu roku?
Nigdy nie napisałbym tego przydługiego komentarza, gdyby jeszcze przy wyjaśnianiu sprawy używali sformułowań typu: bardzo pana przepraszamy …, tak nam przykro …, zaszła niefortunna pomyłka … itd. Tymczasem nie wchodząc w szczegóły traktowali mnie personalnie w taki sposób, że mimo wszystko postanowiłem podzielić się swoimi wrażeniami na temat przygody z Getin. Może ktoś to przeczyta i podejmie na tej podstawie decyzję czy warto lokować tam swoje oszczędności. Ja już swoją podjąłem. Nie ruszam się z BZWBK. Przynajmniej w moim oddziale pracownicy obchodzą się za mną jak z jajkiem. Kiedyś popełnili mały błąd rachunkowy. Nie chodziłem osobiście, tylko jeden raz zadzwoniłem. Od razu stworzyli z tego zgłoszenie reklamacyjne. Oddzwonili, przepraszali, poprawili wszystko jak trzeba. Reasumując – odpowiedź na reklamację utwierdziła mnie w przekonaniu, że należy Getinbank omijać szerokim łukiem.