pariba fortis bank po fuzji z dominetem
napisał zegda » 2010-08-12, 17:31
witam serdecznie ja dzisiaj też jestem w szoku ,własnie pracownica banku potraktowała mnie jak kogos z marginesu !!! Otóż wziełam dwa kredyty jeszcze w dominet banku jeden w 2008 r raty stałe a drugi odnawialny na ROR w ubiegłym . wszystko było dobrze raty były spłacane . Miedzy czasie powstała fuzja banków a moja firma zaczeła odczuwać kryzys ,niestety byłam zmuszona zamknąć działalność . Ale nadal spłacałam raty, dokładnie w połowie czerwca dostałam wezwanie do banku tam poinformowano mnie że nie zostanie przedłuzona umowa ze mną ze względu na brak płynności finansowej , więc nie było mozliwosci rozłożenia tego kredytu odnawialnego na raty ani wziecie drugiego więc stwierdziłam że postaram sie spłacić go w całosci. wpłaty robiłam w trzech ratach przez miesiąc a między czasie równiez wpłacałam na drugi kredyt i co sie okazało Pani z banku dzwoni do mnie ,już z windykacji informując mnie że na kącie kredytu stałego jest zaległość jednego tys, zł. wiec na pytanie na jaki cel zostały pobrane pieniądze w odpowiedzi dowiedziałam się że na kredyt odnawialny , dobra znowu wpłaciłam tysiac ,i znowu tel . i kolejna wpłata. wkońcu skąd mam wziąść kasę????? dobra żeby być dla banku wiarygodnym wpłaciłam kolejna niestety mniejsza ratę i co? tel z banku Pani bardzo zbulwersowana z serją zarzutow minn. o nie wypłacalności że gdyby wiedziała że bęndę takim płatnikiem to nie otrzymałabym kredytu ,że celowo nie robię wpłat itd. więc nie wytrzymałam i stwierdziłam że bank tez nie był wpoządku ze mną nie informujac mnie o pobieraniu pieniędzy gdy wpłaty były wpłacane na dwa rózne kąta . Wtedy usłyszałam że nie powinnam robić zarzutów do banku tylko być wypłacalna i rzuciła stanowczo, mam zrobić wpłatę do godz.16-ej nastepnego dnia gdyż skieruje sprawę do sądu. Jestem z szokowana postawą Pani . nic nie powiedziałabym gdybym nie spłacała wogule rat .