Jestem klientem multibanku do kilku ladnych lat, mam konto z zona, wiec wplywy z obu wyplat, regularne i na pewnym poziomie, poza tym pare dyszek oszczednosci. Zeby kasa nie lezala bezproduktywnie zalozylem wpierw konto oszczednosciowe, potem jak weszly lokaty jednodniowe zalozylem te wlasnie. Na poczatku oprocentowanie bylo 5.5% , potem energicznie zaczelo spadac by osiagnac poziom 3%, z drugiej strony zas rownie szybko zaczely rosnac oplaty, zarowno za prowadzenie jak i dodatki typu karty itp. Jakiekolwiek negocjacje z nimi nie maja sensu i celowosci - odpowiedz nie i juz. Reklamacje rozstrzygali poltora roku, zakonczyli po mojej interwencji zwiazanej zreszta z czym innym, jak juz pisalem to i to dolozylem. Pieniadze zwrocili, ale odsetek za te poltora roku oczywiscie nie. Zalatwianei czegos w oddziale skutkowalo zablokowaniem konta, moje wizyty u nich - wszystko sie zgadza, wszystko u nas jest w porzadku, a jednak przelewy nie dochodzily, po kilku moich telefonach wyjasniono sprawe, ze pani w oddziale cos zle zrobila. przykre tylko, ze nawet slowa przepraszam nie uslyszalem.
Potrzebowalem kredytu odnawialnego, dostalem, trzy lata trzymalem, praktycznie nie uzywajac poza kilkoma razami na poczatku, prowizje brali co roku, wiec zrezygnowalem - dwa dni po likwidacji telefon z super oferta - oferuja mi kredyt odnawialny z oprocentowaniem i prowizja wyzsza niz zzrezygnowalem - klienta maja za idiote? pewnie tak, biorac pod uwage ich regularne wyskoki z propozycja karty kredytowej badz kredytu - podczas gdy na koncie mam niemala sumke. Ale co ich tam, im chodzi o sprzedaż i żeby na kliencie zarobić.
podumowanie: po co to pisze? zeby dac obraz ewentualnym zaintresowanym zalozeniem tam konta. I jak się to wszystko ma do tego co oni soba prezentują. Obecnie sam szukam banku, lepszego niż obecny.
Pozdrowił.

Nowe tematy