Witam,
kilka lat temu brałem w pko bp kredyt studencki. Spłacam go do dziś, w bardzo niewielkich kwotach.
Przy podpisywaniu umowy zgodziłem się na założenie konta, na to konto bank przelewał mi co miesiąc pieniądze na studia.
Teraz, kiedy studia dawno za mną, spłacam kredyt z zupełnie innego konta (internetowego) i chciałem to stare, nie używane od kilku lat zamknąć (zapomniałem o nim prawdę mówiąc). Jakież było moje zdziwienie, gdy pani w banku powiedziała mi, że nie ma po moim koncie śladu!
Ma co prawda w komputerze informacje o tym, że miałem u nich kartę, ale numeru konta nie ma w systemie, co wg niej oznacza, że konta fizycznie nie posiadam. Poleciła też, żebym zniszczył kartę debetową do tegoż.
I teraz tak, obawiam się, że znając ten bank za kilkanaście lat to konto może się jednak znaleźć, wraz z odsetkami np. za prowadzenie konta. Może to nie być wielka suma, ale wolałbym tego uniknąć.
Pytanie - czy nie przejmować się zaistniałą sytuacją i założyć, że konto zostało zamoistnie skasowane (jako nie używane), czy jednak jest jakiś sposób, żeby do ww. czarnego scenariusza nie doszło? Czy takie samoczynne kasowanie kont to powszechna praktyka? (dość dziwna przyznaję)
Będę wdzięczny za sugestie
pozdrawiam
Tomasz

Nowe tematy