Witam,
wysłałem zaliczkę 175 Euro (6,5 Euro zapłaciłem dodatkowo za przelew) z Polbanku na chorwackie konto, chorwaci pokazują mi wyciąg z którego wynika, że dostali 130 Euro. Polbank mówi, że dodatkowe koszty musiały powstać w jakimś banku "pośredniczącym". Komiczne jest to, że Polbak rząda teraz dodatkowo opłaty, w nieznanej wysokości, za wyjaśnienie sprawy. Przy robieniu przelewu powiedziano mi, że opłaty za przelew to 6,5 Euro plus koszty przelewu w banku docelowym. Chorwacki bank potrącił za przelew prowizję 1 Euro. 44 Euro "wcieło" po drodze.
Poradzcie proszę co z tym robić. Pani z obsługi Polbanku sama przyznała, że żadanie teraz kasy w niewiadomej ilości za wyjaśnienie kto mi ukradł 44 Euro po drodze, bez jakiejkolwiek gwarancji odzyskania tych pieniędzy to żenada i temat na scenariusz komedii.
Składać reklamację? Ile jest na to czasu? Pisać do nadzoru bankowego?
Pozdrawiam
varen.

Nowe tematy