Nie mogę się oprzeć, żeby nie skomentować kiczowatej reklamy banku ING.Reklama w której syn podbiega do swojego ojca wykrzykując słowa "tato, tato kupa" świadczy o poziomie samego banku i najwyraźniej dziury w budżecie, bo nie do przyjęcia jest fakt, że ktokolwiek mógłby zapłacić jakiekolwiek pieniądze za taka tandetę. Wydaje mi się, że w tym monecie bank robi z Polskich widzów przyglupów próbując ich zachęcić do korzystania ze swoich usług reklamą na tak niskim poziomie.
Jedynym pozytywem tej reklamy jest fakt, że w znakomity sposób uzmysłowiła ona widzom jak w razie potrzeby zrobić ANTYreklamę sobie i swojemu produktowi.

Nowe tematy