Witam,
proszę o pomoc w stwierdzeniu czy bank ma rację.
Miałam w banku BZWBK kartę kredytową z limitem 7000, skończył się okres ważności i kart nie została wznowiona podobno z powodu braku zdolności kredytowej. Na karcie było zadłużenie 5000, rozłożono mi to na raty i kartę zamknięto.Nie dostałam żadnego aneksu tylko pismo informujące mnie o kwocie i ratach. Raty spłacam terminowo więc byłam przekonana ze jest wszystko ok.
A tu okazało się że mimo rozłożenia na raty i zamknięcia karty cały czas naliczają się kwoty minimalne i w BIKu widnieje że płatność kwoty minimalnej jest przeterminowana no i oczywiście kwota się powiększa i czas przeterminowania też rośnie. Próbowałam to wyjaśnić z bankiem i usłyszałam że tak będzie dopóki nie spłacę całości i w ogóle to jest poprawne i tak ma być i o co mi wogóle chodzi. No więc mam zchrzaniony BIK na jakieś 1,5 roku i jestem wkurzona. W związku z tym mam pytanie czy faktycznie bank po rozłożeniu należności na raty(spłacane terminowo)i zamknięciu karty ma prawo dalej naliczać kwotę minimalna i wysyłać do BIKu info o przeterminowanej płatności?
pozdrawiam

Nowe tematy