WITAM. Kilka dni temu załatwialiśmy z mężem kredyt - pani w banku obiecała że będzie oprocentowanie 9,99 i 1 % prowizji , kierownik się zgodził itp itd... Na następny dzień pani zadzwoniła że oprocentowanie jednak 13,99

Poczyniliśmy z mężem już pewne zobowiązanie i nie było za bardzo wyboru ... Zgodziliśmy się ostatecznie na 13,99 i 1% prowizji. Dnia trzeciego w momencie zawarcia umowy dosłownie prowizja wzrosła nagle do 2% !!! Wyboru jednak niestety nie było

Nie byłam i nie jestem zadowolona - Pani stale zmieniała wersje, wprowadzała w błąd, stale się myliła itp ... czujemy się oszukani:(
Na swoje nieszczęście Pani w banku była tak lekkomyślna i niekompetentna - jak zresztą przez cały czas rozmów, że nam oddała umowę z naszymi podpisami a sobie zostawiła umowę bez naszych podpisów !!! Czy ktoś znalazł się w takiej sytuacji i czy możemy renegocjować warunki umowy ??? Proszę o radę !!!