PiszÄ™ w ramach przestrogi przed kartami mBank.
Jeśli chcecie mieć kartę zapasową, na tzw "wszelki wypadek", a używacie innej karty jako głównej, to lepiej omijajcie mBank.
Chociaż jestem klientem od ponad 5 lat i obracałem / obracam sporą ilością gotówki na koncie, to karty akurat nie używam (przyzwyczaiłem się do Citi), ale na wszelki wypadek wziąłem ją też w mBanku.
Naturalnie płaciłem za kartę opłatę roczną (30-40 PLN) i nosiłem ją sobie w portfelu.
Dzisiaj spotkała mnie niespodzianka, kiedy Żona otworzyła polecony z wypowiedzeniem umowy o kartę.
Zadzwoniłem i co usłyszałem od miłej Konsultantki ? - "Powołując się na paragraf ten i ten wypowiedzieliśmy Panu umowę, ponieważ nie używał Pan karty".
-"Ale przecież płaciłem za kartę i mam ją już od wielu lat"
-"Tak, ale fakt że Pan jej nie używał przynosi bankowi stratę".
-"No tak, ale ta karta nie jest darmowa i płaciłem za nią rok w rok"
-"Tak, ale i tak przynosił Pan nam stratę, ponieważ jej Pan nie używał".
Koniec czasów, gdy płacąc za coś nikt Ci nie może tego odebrać.
Teraz będę musiał się przygotować, aby nie zdziwić się na widok spakowanej walizki w hotelu, gdy z jakiegoś powodu płacąc za pokój, nie wrócę do niego na noc
Wspaniały przykład na to, jak można do siebie zniechęcić lojalnego, wieloletniego stałego Klienta jednym posunięciem
Ps. nie pracuję dla żadnego banku i niniejszy post to przestroga, a nie antyreklama

Nowe tematy