Witam,
Mam ogromny problem z Polbankiem i ich „kredytem na miarę”. Moja mama zaciągnęła w/w kredyt w wysokości 35 tys na 6 czy 7 lat .Oprócz tego miała jeszcze u nich kartę kredytową i trzy różne w innych bankach.. W listopadzie 2008 wzięła kredyt konsolidacyjny w nowym banku w celu spłacenia całego zadłużenia. Tak też się stało. Myślała, że kredyt na miarę to już przeszłość… niestety tu zaczyna się przykra dla nas w skutkach historia. Mama wpadła w swoista pętle kredytową, zaczęła znów korzystać ze spłaconych kart i zadłużenie zaczęło znów rosnąć. Od ponad roku pomagam jej w spłacie tego wszystkiego, ale ledwie dajemy radę. Najbardziej zżerają nas te karty i ich odsetki, człowiek płaci to minimum,płaci a tu nic nie ubywa. Postanowiłam, że najlepiej będzie chyba zaciągnąć kolejny kredyt – tym razem gotówkowy, żeby spłacić je i pozamykać, żeby nie kusiły. Żeby móc wziąć ten kredyt, musiałyśmy przynieść do banku wszystkie aktualne wyciągi, żeby podliczyć ile tego wszystkiego jest. I zaczęłyśmy pielgrzymkę po wszystkich „mekkach bankowych” żeby przy okazji zrezygnować ze wszystkich papierków i uaktywnić konta internetowe, aby móc wszystko wygodniej kontrolować. I w ten sposób uzyskałyśmy dostęp również do internetowego konta Polbanku…. Zadowolona załogowałam się i z ciekawości zaczęłam przeglądać zakładki, jakie się tam znajdowały. M. In widnieje zakładka w postaci – konto oszczędnościowe. Patrzę, a tam jakimś cudem znajduje się prawie 9 tyś. Pytam mamy, czy zakładała tam takie konto. Ona zrobiła wielkie oczy i mówi, że NIE! Zaczęłam przeglądać wszystkie zakładki po kolei. Następną, którą postanowiłam sprawdzić były Kredyty…I okazuje się, że kredyt na miarę jest AKTYWNY!!! Bardzo mnie zdziwiło, dlaczego w takim razie nie płacąc kredytu od grudnia 2008 roku mama nie dostawała żadnych ponagleń ani wezwań do zapłaty (nie wspomniałam, że rok temu mama znalazła się w szpitalu z udarem i dopiero odkryłam te wszystkie zadłużenia, którymi się zajmuje od tamtej pory). Spojrzałam na taka rozpiskę tego kredytu i patrzę, a rata za czerwiec b.r zapłacona, a ja nie płacę tego!!!
Błyskawicznie doszłam do wniosku, że pieniądze znajdujące się na tajemniczym koncie oszczędnościowym to te pieniądze z konsolida. I chyba wygląda to tak, że Polbank dostał pieniądze z Getinu na poczet spłaty kredytu na miarę. Nikt mamy nie poinformował, że w przeciągu kilku dni po spłacie tego kredytu ma obowiązek stawienia się i zamknięcia sama konta ( pani w Polbanku z uśmiechem na twarzy powiedziała, że „przecież to jest w umowie i nie ma obowiązku o tym informować”). A teraz najgorsze, kredyt jest jeszcze aktywny przez 3 lata. Tych pieniędzy pieniędzy konta oszczędnościowego starczy jeszcze do sierpnia przyszłego roku, a od sierpnia musi mama go zacząć spłacać normalnie, rata wynosi 640 zł miesięcznie . Pieniędzy nie starczy, bo bank sobie liczy cały czas odsetki. Ale pieniędzy konta nie możemy pobrać, chociaż to ponoć konto oszczędnościowe.
Pracownica banku jeszcze raczyła mi powiedzieć, że przecież już nie będziemy tutaj dociekać kto zawinił.
Pomóżcie!!! Czy jest jakąś szansa na załatwienie tej sprawy tak, żebyśmy nie musiały tego dalej spłacać??? Mama spłaciła na tamten moment 22 tyś. A na dzień dzisiejszy zadłużenie wynosi 21 tyś!!! Tzn jest te 9 tyś, ale jeszcze resztę trzeba będzie dopłacać.Czy w regulaminie na miarę jest coś o tym, że bank może sobie otworzyć konto oszczędnościowe bez wiedzy klienta i pobierać stamtąd pieniędze? Czy mogli sami rozdysponować kwotę tych 22 tyś jak chcieli, mimo wskazania na spłatę kredytu????

Nowe tematy