W drugim piśmie napisał, że żąda wydania kopii tych umów między innymi dlatego, że będzie dochodził odszkodowania. Może naprawdę mają po prostu bajzel w papierach i pójdą po rozum do głowy. Jak nie, może być kiepsko.
Zapomniałem dodać, że ten oszust był kierownikiem oddziału Alior (POMYŁKA, EDIT: Acord!!!) Banku. Oni podlegają pod Lukasa. Napisaliśmy i tu i tu. To właśnie Alior (POMYŁKA, EDIT: Acord!!!) przysłał kopię jednej z umów (ta była nie na kredyt, a na 3 tysiące na jakichś kartach kredytowych). Lukas w ogóle nie odpisał choć minęło już ponad 2 miesiące.
Brat nie ma tam żadnych zobowiązań, kont ani nic (poza tymi fałszywymi). Liczymy na to, że prokuratura powoła grafologa, ale postępowanie trwa, a oni żądają spłaty.

Nowe tematy