POMOCY! pracownik banku ukradł dane i zaciągnął kredyt

Wszystko na temat kredytów gotówkowych. Kredyty konsumpcyjne, pożyczki hipoteczne przeznaczone na dowolny cel. Kredyty bez zaświadczeń.

POMOCY! pracownik banku ukradł dane i zaciągnął kredyt

napisał fiodorkaramazow » 2009-10-18, 18:22

Mój brat ma następujący problem:
1 Przez jakiś czas wynajmował mieszkanie wspólnie z kolegą, który był
pracownikiem pewnego Banku (chyba kierownikiem jakiegoś działu).
2 Kolega został zwolniony z banku dyscyplinarnie (nie wiadomo dokładnie dlaczego).
3 Mój brat otrzymał z banku, po jakimś czasie informację o kredycie na 12 tysięcy, którego nigdy nie zaciągał. Poproszono go o podpisanie czegoś w papierach.
4 Okazało się, że jego były współlokator najprawdopodobniej skopiował dane z
jego dowodu i innych dokumentów (mieszkali razem więc miał dostęp do
wszystkiego) i sam za niego podpisał umowę kredytu.
5 Mieszkali razem dość długo, więc nawet jeśli wcześniej przyszło jakieś pismo z banku
to kolega-oszust mógł je odebrać.
6 Kredyt był cały czas spłacany. Facet nam się przyznał, że ma straszne długi i potrzebował natychmiastowo większej gotówki. Potem spłacał ten kredyt mając nadzieję, że sprawa się nie wyda. Zarzeka się, że będzie płacił dalej, ale mój brat nie chce mieć na głowie jakiegoś kredytu, którego sam nigdy nie zaciągał. W dodatku nie mamy żadnej pewności, czy ten człowiek na pewno wszystko spłaci. Może się też przecież mu coś stać, czy coś w tym rodzaju i wtedy mój brat pozostanie z kredytem, którego nie zaciągał.
7 Mój brat poszedł dziś do Banku wyjaśnić sprawę - że nie zaciągał żadnego kredytu, że to najprawdopodobniej jego współlokator, ich były pracownik - oszust. Odmówił podpisania jakichkolwiek dodatkowych papierów.
8 W banku potraktowali go jak chorego umysłowo. Bo jest umowa kredytu i kredyt JEST SPŁACANY, więc o co mu chodzi. Powiedzieli, że skoro podejrzewa popełnienie jakiegoś przestępstwa, to ma zgłosić sprawę do prokuratury. Nie chcieli mu wydać pisma stwierdzającego, że zgłaszał u nich oszustwo, czy w ogóle niczego. Odmówili mu wydania kopii umowy zasłaniając się ochroną danych osobowych, a przecież na niej są ponoć jego dane!
9 Pytanie - co dalej? Zgłosimy sprawę do prokuratury, ale zanim pójdziemy na policję, nie powinniśmy dostać czegokolwiek z banku? Potwierdzenia zgłoszenia u nich, albo chociaż kopii umowy? Co w ogóle robić, bo przecież jak ten facet nie zapłaci raty, to to będzie nasz problem.

Bardzo proszę o pomoc.
fiodorkaramazow
 
Posty: 8
Dołączył: 2009-10-18, 18:20
Pomógł: 0 razy

napisał rodzynek2 » 2009-10-18, 21:16

Nie jestem prawnikiem, ale jeżeli to prawda moim zdaniem sprawę należy zgłosić do prokuratury. Jeżeli prokuratura odmówi wstrzęcia postępowania, to pozostaje droga cywilna z wynajętym adwokatem. I przypilnować, żeby grafolog wypowiedział się na temat, czy podpis pod umową jest Twojego brata, czy znajomego. To powinno przesądzić sprawę.
Sprawa powinna być wstrzęta przeciw znajomemu, bo on jest sprawcą oszustwa, natomiast nie wiem na ile banko odpowiada co do niedostatecznego sprawdzenia danych, ale znając, poza wystąpieniem w roli świadka, bankowi, jak i osobom tam pracującym rozejdzie się po kościach
rodzynek2
 
Posty: 640
Dołączył: 2009-10-05, 22:35
Pomógł: 30 razy

napisał fiodorkaramazow » 2009-10-19, 08:56

dzięki za głos!
na razie napisaliśmy oświadczenie do banku, że brat nigdy nie brał u nich kredytu, i żądanie wydania kopii umowy, żeby było z czym iść na prokuraturę. Jeśli skończy się na sprawie cywilnej, to nie wiem, czy nie pozwać też banku, bo przecież w trakcie trwania postępowania oni mogą chyba żądać spłaty tego kredytu (gdyby facet przestał płacić), a nie mamy na to pieniędzy. Złożenie pozwu w sprawie cywilnej też kosztuje - zależnie od kwoty, o którą jest spór. Kurcze, niedobrze....
fiodorkaramazow
 
Posty: 8
Dołączył: 2009-10-18, 18:20
Pomógł: 0 razy

napisał Znafca_Tematu » 2009-10-19, 13:10

Jako osoba, która wg banku brała kredyt ma twój brat pełne prawo do wglądu w dokumenty - zażądajcie kopii dokumentów i można isć wtedy do sądu
Znafca_Tematu
 
Posty: 246
Dołączył: 2009-01-29, 22:49
Lokalizacja: MSW
Pomógł: 8 razy

napisał fiodorkaramazow » 2009-10-19, 13:47

Właśnie też tak myślałem, ale jak brat tam poszedł, to pracownica banku odmówiła wydania mu kopii umowy zasłaniając się ochroną danych osobowych. Niby czyich danych???? Przecież to jego dane!
Dlatego napisaliśmy pismo z żądaniem wydania kopii umowy, chyba będą musieli odpowiedzieć.
fiodorkaramazow
 
Posty: 8
Dołączył: 2009-10-18, 18:20
Pomógł: 0 razy

napisał fiodorkaramazow » 2010-01-31, 12:05

Dziękuję bardzo za odzew!
Niestety sprawa się rozwija:
Napisaliśmy oświadczenie o niezawieraniu żadnych umów i żądanie wydania kopii
WSZYSTKICH rzekomych zobowiązań. Sprawę zgłoszono do prokuratury.
Bank przysłał nam kopię jakiejś zupełnie innej umowy na 3tysiące i nic innego.

Brat został wezwany na wyjaśnienia do prokuratury gdzie się dowiedział, że nie
jest jedynym oszukanym przez tego faceta, że bank też założył sprawę przeciw
temu oszustowi i że tylko na mojego brata jest nie jedna a kilka umów na
kilkadziesiąt tysięcy. mimo to uspokoił się myśląc, że skoro to grubsze
oszustwo, to faceta złapią i wszystko się wyjaśni.

Jednak bank zaczął mu znów przysyłać żądania spłaty tych niezaciąganych kredytów.

Napisaliśmy już kolejne oświadczenie o niezawieraniu żadnych umów, kolejne
wyjaśnienie sprawy i kolejne żądanie wydania kopii umów, bo będą potrzebne żeby
domagać się odszkodowania od banku - w końcu brat został pokrzywdzony przez ich
pracownika.

Teraz moje pytania:
- dlaczego bank mimo żądania nie przysłał nam kopii wszystkich fałszywych umów?
- co zrobić żeby przestał się domagać spłaty i informować o odsetkach, skoro sam
podejrzewa, że to oszustwo i sprawa jest prowadzona przez prokuraturę?
fiodorkaramazow
 
Posty: 8
Dołączył: 2009-10-18, 18:20
Pomógł: 0 razy

napisał rodzynek2 » 2010-01-31, 13:26

Proponuje zażądania umów po przez drogę sądową. tzn. pozwać bank do sądu, o domaganie się nienależnych pieniędzy (skoro umowy nie ma, lub umowa jest na niższą wartość), wtedy bank będzie musiał wykazać przed sądem,ze umowa istnieje i udowodnić, że Twój brat ją zawarł.Sprawa jest trochę droga, bo trzeba do sądu wpłacić 8% Kwoty jaką domaga się bank, no i wynajęcie prawnika.
rodzynek2
 
Posty: 640
Dołączył: 2009-10-05, 22:35
Pomógł: 30 razy

napisał fiodorkaramazow » 2010-01-31, 14:16

8%? tych umów było na ponad 60 tysięcy! nie stać nas, ale może nie będzie innego wyjścia...
dziękuję bardzo za radę
fiodorkaramazow
 
Posty: 8
Dołączył: 2009-10-18, 18:20
Pomógł: 0 razy

napisał tatalka99 » 2010-01-31, 16:01

Moze podejsc do Dyrektora, a nie rozmawiac z pracownikami, bo ja slyszalam ze tam pracownicy to wszystko do smietnika wywalaja, albo moze mja taki balagan ze nic nie potrafia znalezc.Z tego co sie orietuje, to musza wydac duplikat umowy bez zadnych oplat. Jesli Twoj brat ma tam konto lub cos co sam zakladal z umowy mozna ustalic podpis czy jest zgodny. Ale to chyba trzeba jakies oswiadczenie napisac.
tatalka99
 
Posty: 149
Dołączył: 2010-01-30, 11:42
Pomógł: 1 razy

napisał rodzynek2 » 2010-01-31, 18:14

Sprawa trochę dziwna. Miałem dwie, trzy reklamacje w Lukasie i wszystko szło sprawnie. Kiedyś przysłali mi duplikat umowy o konto,, gdy swoją zagubiłem. Może postraszenie sądem coś da.
rodzynek2
 
Posty: 640
Dołączył: 2009-10-05, 22:35
Pomógł: 30 razy

Następna strona






Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości