Mój brat ma następujący problem:
1 Przez jakiś czas wynajmował mieszkanie wspólnie z kolegą, który był
pracownikiem pewnego Banku (chyba kierownikiem jakiegoś działu).
2 Kolega został zwolniony z banku dyscyplinarnie (nie wiadomo dokładnie dlaczego).
3 Mój brat otrzymał z banku, po jakimś czasie informację o kredycie na 12 tysięcy, którego nigdy nie zaciągał. Poproszono go o podpisanie czegoś w papierach.
4 Okazało się, że jego były współlokator najprawdopodobniej skopiował dane z
jego dowodu i innych dokumentów (mieszkali razem więc miał dostęp do
wszystkiego) i sam za niego podpisał umowę kredytu.
5 Mieszkali razem dość długo, więc nawet jeśli wcześniej przyszło jakieś pismo z banku
to kolega-oszust mógł je odebrać.
6 Kredyt był cały czas spłacany. Facet nam się przyznał, że ma straszne długi i potrzebował natychmiastowo większej gotówki. Potem spłacał ten kredyt mając nadzieję, że sprawa się nie wyda. Zarzeka się, że będzie płacił dalej, ale mój brat nie chce mieć na głowie jakiegoś kredytu, którego sam nigdy nie zaciągał. W dodatku nie mamy żadnej pewności, czy ten człowiek na pewno wszystko spłaci. Może się też przecież mu coś stać, czy coś w tym rodzaju i wtedy mój brat pozostanie z kredytem, którego nie zaciągał.
7 Mój brat poszedł dziś do Banku wyjaśnić sprawę - że nie zaciągał żadnego kredytu, że to najprawdopodobniej jego współlokator, ich były pracownik - oszust. Odmówił podpisania jakichkolwiek dodatkowych papierów.
8 W banku potraktowali go jak chorego umysłowo. Bo jest umowa kredytu i kredyt JEST SPŁACANY, więc o co mu chodzi. Powiedzieli, że skoro podejrzewa popełnienie jakiegoś przestępstwa, to ma zgłosić sprawę do prokuratury. Nie chcieli mu wydać pisma stwierdzającego, że zgłaszał u nich oszustwo, czy w ogóle niczego. Odmówili mu wydania kopii umowy zasłaniając się ochroną danych osobowych, a przecież na niej są ponoć jego dane!
9 Pytanie - co dalej? Zgłosimy sprawę do prokuratury, ale zanim pójdziemy na policję, nie powinniśmy dostać czegokolwiek z banku? Potwierdzenia zgłoszenia u nich, albo chociaż kopii umowy? Co w ogóle robić, bo przecież jak ten facet nie zapłaci raty, to to będzie nasz problem.
Bardzo proszę o pomoc.

Nowe tematy