Witam. Mam pytanie do osób zorientowanych w ww temacie.
Otóż znalazłam się w nieciekawej sytuacji, która ciągnie się za mną od 4 miesięcy.
Zmieniłam pracę i niestety zarabiam o jakieś 500 zł mniej niż w poprzedniej. Moja średnia dochodów z ost.3 m-cy wynosi 1197 zł (śmieszne pieniądze, wiem...). Moje zobowiązania kredytowe wynoszą w sumie 1021 miesięcznie. Do tego dochodzą opłaty za mieszkanie i życie codzienne. Mąż ma komornika na wypłacie... więc dostaje jakieś 1200 zł. Ciężko jest tak przeżyć... I na dodatek ja od 1 marca zostałam zwolniona z pracy...
I teraz właśnie moje pytanie- czy jest możliwe chociaż częściowe umorzenie kredytów? Z pracą wiadomo jak jest w tych czasach, szukam dzień w dzień od początku miesiąca i cały czas nic... Co robić w takiej sytuacji?
Staję się coraz bardziej bezradna...

Nowe tematy