Kredyt w mBanku=Żenada
napisał ninja » 2011-03-10, 17:39
Może nie na temat wpłatomatów, chociaż ja trafiam bardzo często na uszkodzony - Bytom,Browarniana.
Wracając do tematu. Żona w grudniu potrzebowała gotówki na święta ( grudzień 2010), 1500pln. Niedużo biorąc pod uwagę że wpływy miesięczne oscylują w granicach 4-5tyś. Miły Pan z mBanku akurat tydzień wcześniej zadzwonił proponując kredyt w 15minut do kwoty 17 tyś pln. Więc żona ucieszona ze sprzyjających okoliczności udała się do punktu mBanku w Bytomiu w M1, Papierki załatwiła faktycznie w 15 minut i oczekiwała na telefon z informacją że może podjechać do w/w punktu dopełnić formalności. Telefon miał być w ciągu 1-2 dni. Po kilku dniach oczekiwania zadzwoniła na mlinie i dowiedziała się że kurier jest w drodze, po kolejnych kilku znowu telefon i ta sama odpowiedz, po kolejnych 2-3 dniach znowu to samo z dodatkiem że zima ciężka, że drogi nieprzejezdne, że mróz straszny i kurierzy szwankują ( ja w tym samym czasie zamówiłem kilka prezentów i doszły w ciągu dwóch dni ze Szczecina,Wrocławia,Warszawy- również kurierem). Po trzech kolejnych telefonach z tą samą odpowiedzią, wizytą w odziale mBanku gdzie odpowiedzi miłej Pani brzmiały: nie wiem, nie mogę sprawdzić, nie mam dostępu etc, żona wzięła kredyt w innym banku. No ale mBank dotrzymał obietnicy i w zeszłym tygodniu zadzwonili. Po trzech miesiącach. Z informacją że kredyt został przyznany:). A na odpowiedz żony że są niepoważni itd, pani nie bardzo potrafiła zrozumieć dlaczego. Zero profesjonalizmu, odradzamy każdemu!!!. Oni siedzibę to mają chyba na Kamczatce albo Biegunie Polarnym. To drugie to by tłumaczyło problem z kurierami w czasie świąt, pewnie Św.Mikołaj wszystkim kurierom przekazał tyle paczek że urwanie głowy mieli...