Wybierz obojętnie jakikolwiek bank, tylko nie PKO B
napisaÅ‚ studentka84 » 2010-04-20, 18:08
To jakie przejścia miałam z tym bankiem i mam ostatnimi czasami to jest coś niesamowitego. Otworzyłam sobie u nich konto studenckie w wieku 20 lat. w zeszłym miesiącu skończyłam 26 lat i ni stąd ni zowąd nie mogłam skorzystać z pieniędzy- ani karta do bankomatu nie działała, ani przelewy internetowe, totalne zero. Co 10-ty dostaję wypłatę więc wiedziałam, ze środki na koncie są. zajęło mi to 4 dni, aby w końcu na infolinii facet poinformował mnie, ze moje konto zostało zablokowane ponieważ konto studenckie jest prowadzone tylko do 26 roku życia. w sumie z umowy, jaką podpisałam kilka lat temu jest ta informacja zawarta, ale uważam, ze ja chyba nie muszę pamiętać co było na umowie, którą podpisywałam 6 LAT WCZEŚNIEJ. Jak przeczytałam na jednym z forum bardzo ładnie przedstawił to mało inteligentny rzecznik PKOBP, ze bank nie ma obowiązku przypominać o tym klientom. I to się ma nazywać dbanie o klienta!!!! Ale to nie koniec tej historii. Na umowie jaką podpisałam z bankiem widnieje data do końca czerwca 2010 roku, byłam z tym u radcy prawnego, który mi powiedział, ze w takim przypadku obie strony obowiązuje zarówno data na koniec czerwca 2010 jak i wiek 26 lat. Bez wątpienia precedens, co więcej jeśli poszłabym z tym do sądu to bez problemu sąd przyznałby mi rację. Poszłam do banku, który zaproponował mi podpisanie nowej umowy, której za cholerę nie chciałam podpisać, ponieważ wiązała się ona z wyższymi kosztami. Pani w banku powiedziała, ze w takim razie ona nie może mi odblokować MOICH PIENIĘDZY!!! Ponieważ mam dużo płatności to podpisałam nową umowę, stwierdziłam, że te 3 miesiące już mnie nie zbawią i miało być okej. Przedwczoraj Pani z banku mi mówi, że musze przyjśc jeszcze raz, bo wystawili mi złe dane internetowe ( w momencie kiedy zmieniasz rachunek zmienia sie także hasło pierwszgo logowania do internetu). już totalnie zmęczona tym bankiem pojechałam tam dzisiaj, Pani wydała mi nowe hasło, wróciłam do domu, zrobiłam przelew przy czym na starej karcie miałam jeszcze dwa kody, więc wyczerpałam przedostatni a ostatnim chciałam aktywować nową kartę. Co się okazałodostałam kartę kodów jednorazowych, która NIE JEST PRZYPISANA DO MOJEGO NAZWISKA. Bezczelny typ przez telefon poinformował mnie, że ta karta nie należy do mnie. UWIERZYCIE???? Ja myślałam, ze mnie krew zaleje, ajk to była świerzo otwarta koperta. Nie mając prawidłowej karty kodów jednorazowych znowu musze iść do tego pojebanego banku, już po raz 3 w ciągu tygodnia. Co najgorsze przelew, który zrobiłam jest źle pójdzie i jedyne aby go anulować to znowu potrzebny jest kod z tej JEBANEJ KARTY KODÓW JEDNORAZOWYCH. Przez telefon nie da się tego anulować a bank jest już dziś nie czynny, więc jutro skoro świt ZNOWU MUSZĘ ZAPIERDALAĆ DO TEGO JEBANEGO BANKU.
POLECAM ING BANK ŚLĄSKI, tylko spłace kredyt odnawialny i też się tam przerzucę..