Super konto Student w PKO BP - Opinie

Wszystko na temat kont przeznaczonych dla młodzieży oraz kont bankowych dla studentów. Jaki bank ma najkorzystniejszą ofertę dla dla studenta.

Super konto Student w PKO BP - Opinie

napisaÅ‚ prondek » 2008-10-30, 08:24

Parę ładnych lat temu zaczęłam dostawać stypendium studenckie i założyłam Superkonto Student w PKO BP.

Kiedy studia i stypendium się skończyło, skontaktowałam się z bankiem i otrzymałam informację, że konto zostało przekształcone automatycznie i - rzecz oczywista - nie muszę już przedkładać indeksu ani legitymacji studenckiej w ramach przedłużania działania konta.

Dwa dni temu chciałam wybrać pieniądze z konta. Pani w okienku powiedziała, że moje konto jest zablokowane i mam się skontaktować z moim oddziałem, żeby dowiedzieć się dlaczego. Zadzwoniłam. Pani z oddziału była zaskoczona - nic nie jest zablokowane. To pewnie jakaś pomyłka systemu. Następnego dnia próbowałam wybrać pieniądze z bankomatu - bezskutecznie. Udałam się po południu tam, gdzie wcześniej próbowałam wybrać pieniądze. Pani w okienku przypomniała sobie, dlaczego mam zablokowane konto - skończyłam 26 lat i moje Superkonto Student jest nieaktualne. Dlatego zablokowane. Mam się udać do mojego oddziału i przekształcić je.

I tu się zastanawiam. Oczywiście zapytam o to w oddziale, ale nie wiem jeszcze kiedy będę miała czas i możliwość tam się pojawić :(

Jeśli moje konto zostało "automatycznie przekształcone" kiedy skończyłam studia, to już nie jest superkontem student - tak? To jakim cudem traci teraz aktualność??

A jeśli wtedy nie zostało przekształcone, to dlaczego nie straciło aktualności, mimo iż nie przedkładałam indeksu i legitymacji??

Jestem prostym człowiekiem i te wszystkie bankowe zawiłości są dla mnie nie do pojęcia. Z sentymentem myślę o domowych skarpetach i bez żalu zlikwiduję konto w tym banku :x
prondek
 
Posty: 3
Dołączył: 2008-10-30, 07:57
Lokalizacja: ÅšlÄ…sk
Pomógł: 0 razy

napisaÅ‚ piotrek » 2008-11-04, 14:39

NIe od dziś wiadomo że w banku PKO BP, jest jeden wielki burdel.
Bardzo słaby mają obieg informacji.

Tak więc nie zdziwiło mnie, że tu ci mowia ze przeksztalcili a potem sie okazuje ze nie.

Sam mialem takze przez pierwsze 2 lata studiow Superkonto Student w PKO BP, glownie z tego wzgledu ze byl to praktycznie wtedy jedyny wiekszy bank w moim miescie oraz mial duzo bankomatow, takze na mojej uczelni.

Jednak na 3 roku sie opamietalem, zlikwidowalem konto na rzecz Inteligo oraz ING Banku ÅšlÄ…skiego. Wtedy akurat glownym powodem zamkniecia superkonta student byl fakt ze pobierali prowizje (zdaje sie ze 3 pln na miesiac) za prowadzenie konta, podczas gdy juz inne banki oferowaly darmowe prowadzenie konta.


Radze ci takze jak najszybciej zlikwidowac konto w pko bp i zalozyc w jakims bardziej elastycznym banku, jest w czym przebierac:
http://m2m.konta-internetowe.pl/kontaos ... bistych/2/


Ze swojej strony polecam konto w Direct w ING, praktycznie darmowe (oplaty i przelewy) do tego maja sporo placowek gdzie mozna wszystko zalatwic od reki.
No i obsluga duzo lepsza niz w przypadku PKO BP.

Kredytów w PKO BP też nie polecam. Kredyt mieszkaniowy bez rewelacji. Kredyt gotówkowy szybki ale nie najtańszy.
piotrek
 
Posty: 585
Dołączył: 2006-01-09, 11:15
Pomógł: 16 razy

napisaÅ‚ prondek » 2008-11-04, 21:28

Już po wszystkim... Tamte konto zlikwidowałam, czekam na przesłanie umowy z innego banku.

Sposób załatwiania mojej sprawy w moim oddziale odebrał mi wszlekie złudzenia...

Dzwoniłam do mojego oddziału z gotową diagnozą. Następnego dnia po pracy pojechałam tam, żeby - zgodnie ze wskazówkami pani w oddziale w Katowicach - odblokować konto.

Pani na miejscu wykazała skrajną niekompetencję. Do tego "promowała" żenująco niski poziom swojego banku.

To ja musiałam ją przekonywać, że naprawdę mam zablokowane konto i nie mogę ani wybrać kasy z bankomatu, ani w okienku. Wyjaśniałam jej także dlaczego. Wykazała się wielkim współczuciem. Za moją zachętą próbowała dokonać wypłaty z mojego konta i na wyskakujące okiento o zablokowanym kodowaniem zareagowała czymś w rodzaju "o... rzeczywiście". Kiedy przystąpiłam do tłumaczenia co powinna zrobić, tzn. przekształcić konto w celu odblokowania, a tak w ogóle, że chcę zlikwidować konto, zaczęła się sieczka... Pani nie wiedziała jak to zrobić...

Po chwili konsternacji i konsultacji międzyokienkowych stwierdziła, że "dziwczyny w Gliwicach, które się zajmują studentami są na urlopie" (a co mnie Gliwice obchodzą?? Powinnam to załatwić w okienku mojego oddziału!)

Pani powiedziała, że jutro zapyta "dzieczyn" i jutro do mnie zadzwoni, bo ona nie ma pojęcia. Do tego dopytywała się, czy mam inne konto w PKO, albo moi rodzice (a juźci!), bo by mogła od razu dać zlecenie przelwu, a tak bedę musiała się jeszcze fatygować po kasę...

Kiedy pytała od której może dzwonić, a ja powiedziałam, ze od 7:30, bo wtedy już jestem w pracy, pozwoliła sobie z koleżanką jeszcze zażartować, że musiałaby wcześniej wstać, bo one zaczynają pracę o 10. :roll:

Następnego dnia zadzwoniła do mnie informując radośnie, ze "dziewczyny" już jej wszystko wyjaśniły. Zjawiłam się więc po robocie w oddziale.

Pani konstruowała zdania w trybie pytającym, tak jakby to ja, a nie ona miałabym mieć pewność, co robi.

Odblokowała konto, wypłaciła kasę, dała formularz rozwiązania umowy. Była zaskoczona i robiła oczy zbitego psa, kiedy poprosiłam o kopię dla mnie. Skserowała. Poprosiłam, żeby jeszcze przybiła pieczątkę i podpisała "za zgodność z oryginałem"... Uch!

Z jakiej paki mam wieżyć bankowi, który mnie robi w jajo? Jeśli im się zagubi mój formularz, to dlaczego to ja mam oczami świecić?

Kiedy oddawałam kartę zapytałam, czy postanę jakieś potwierdzenie, ze ją oddałam... Znowu zaskoczenie połaczone z przstrachem... "Nie wiem... chyba taaak..." powiedziała....

Po czym przyszła koleżanka i stała za nią mówiąc, co ma kliknąć... Dostałam wydruk raportu likwidowanej karty, podbiła, podpisała. Ufff...

Ludzie! Mnie by było wstyd, bym się pod stół zapadła, albo przynajmniej próbowałabym udawać, że przejmuję się swoją niekompetencją...

Ale czego można się spodziewać od kobiety, która ma przypiętą do kalendarza kartkę z hasłem do bankomatu? :lol:
prondek
 
Posty: 3
Dołączył: 2008-10-30, 07:57
Lokalizacja: ÅšlÄ…sk
Pomógł: 0 razy

napisaÅ‚ prondek » 2009-01-14, 19:35

Haha! Drodzy Państwo, jesteśmy w gazecie :)

Wczorajsze Metro (wydanie katowickie) cytuje powyższy wątek. Nawiasem mówiąc zrobili ze mnie faceta (niesłusznie)!

Innemu przypadkowi opisywanemu w artykule zablokowano konto 2 dni przed urodzinami.

Coś mi się zdaje, że 26-letnich klijentów banku ubywa w tempie ekstremalnym :twisted:
prondek
 
Posty: 3
Dołączył: 2008-10-30, 07:57
Lokalizacja: ÅšlÄ…sk
Pomógł: 0 razy

napisaÅ‚ Franek_Franciszek » 2009-01-14, 21:41

a kto im pozwolil cytowac w gazecie ten watek??;]
Franek_Franciszek
 
Posty: 46
Dołączył: 2008-12-23, 01:54
Pomógł: 0 razy

napisaÅ‚ piotrek » 2009-01-18, 03:05

hej prondek a jest jakas wersja online tego wydania :)?
piotrek
 
Posty: 585
Dołączył: 2006-01-09, 11:15
Pomógł: 16 razy







Kto przeglÄ…da forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości