Witam.
Jako, że w ogóle nie mam obeznanie w sprawach kredytów itp., bardzo proszę o pomoc.
Obecnie kończę czwarty rok studiów. Tydzień temu podpisałam umowę o pracę na czas nieokreślony. Moje zarobki netto wynoszą około 2500 zł. Chciałabym w końcu kupić własne mieszkanie, gdyż wynajmowanie kompletnie mi się nie opłaca. W związku z tym planuję ubiegać się o kredyt mieszkaniowy hipoteczny (nie mam żadnego wkładu własnego). Jak długi czas od podpisania umowy musi minąć, żeby przyznano mi kredyt? Czy jest możliwość, że jeśli pójdę do banku np. już w czerwcu, to rozważą mój wniosek pozytywnie?
Przy okazji chciałabym się dowiedzieć, czy fakt, iż pobieram kredyt studencki (dopiero od tego roku akademickiego, na 2 lata, jego łączna wartość to ok. 25 tys. zł) będzie mnie bardzo obciążał? Czy będzie to miało duży wpływ na moją zdolność kredytową? Żadnych innych obciążeń - kart kredytowych, pożyczek - nie mam.
I ostatnie pytanie, czy jest jakaś możliwość, aby moi rodzice mogli podłączyć się do kredytu, ale w taki sposób, aby nie brano pod uwagę tylko ich wieku? Nie wiem jak to jasno wyjaśnić, chodzi mi o to, że głównym ograniczeniem we wzięciu kredytu przez moich rodziców, jest ich wiek - tata jest po 50tce, mama dwa lata przed 50tką, w związku z czym, gdybyśmy brali kredyt w trójkę, jako współkredytobiorcy, pod uwagę branoby wiek taty, a co za tym idzie maksymalny okres rozłożenia na raty, wyniósłby sporo mniej, niż gdyby brano pod uwagę mój wiek (23 lata). Czy jest może jakaś forma wzięcia kredytu, w której głównym kredytobiorcą byłabym ja i branoby pod uwagę mój wiek, a rodzice widnieliby w umowie kredytu, tak jakby pomocniczo?
Przepraszam za tak dużo pytań i totalny brak zorientowania w być może oczywistych kwestiach. Jednak bardzo, bardzo proszę o pomoc i ewentualne rady.
Pozdrawiam serdecznie
Kasia

Nowe tematy