Razem z narzeczoną planujemy zakup mieszkania o wartości 150-200 tys. Swój wkład w mieszkanie w granicach 30-40 tys.
Problem w tym, że nie mamy umowy na czas nieokreślony.
Moja sytuacja wygląda tak że rozpocząłem prace w firmie w 2007r w kwietniu (wcześniej 2 miesiące na zlecenie)
to była pierwsza umowa, która kończyła się w 2009 roku. Otrzymałem wtedy drugą na 2 lata więc kończy się w tym roku z dniem 31 grudnia.
Jednak nie otrzymam 3 umowy już na stałe ze względu na pakiet antykryzysowy i już wiem bo pytałem że umowa będzie do 18 sierpnia 2011r a co dalej
to ma się okazać co Państwo wtedy wymyśli.
Moja narzeczona dopiero rozpoczęła prace i do końca roku pracuje na umowe zlecenie. Od stycznia ma otrzymać umowę prawdopodobnie na 2 lata.
Moje średnie zarobki (raz więcej raz mniej): 2400 netto (wiek 28 lat) (posiadam auto, karte kredytową oraz debet na koncie - karta spłacana co miesiąc, debet spłacony w 100%))
Zarobki narzeczonej : 1200 netto (wiek 25 lat)
Mój pracodawca powiedział że banki obecnie patrzą w przód tylko na pół roku, ze względu na ten pakiet antykryzysowy który obejmuje ponad 3,5 miliona Polaków.
Kolega chce kupić auto i faktycznie kredyt na 5-8 lat będzie brał i tak w salonie babka z Geting Banku mu powiedziała że musi mieć min pół roku do przodu.
Spokojnie możemy spłacać 1000zł miesięcznie jeszcze będziemy mogli coś odłóżyć bo bywa że wypłaty są większe.
Jaka jest szansa na kredyt? Kredyt mieszkaniowy czy hipoteczny?
Jest jakakolwiek szansa na kredyt? Moja mam pracuje w PKO BP i powiedziała wprost że kredytu u nich nie dostane
Ślub bierzemy w maju 2011 jednak chcielibyśmy być już na swoim, ale po tej sytuacji z pakietem antykryzysowym chyba nic z tego nie będzie.
Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedzi

Nowe tematy