Witam dostaliśmy ten kredyt, o który staraliśmy się ale strasznym kosztem nerwów...
Naszą sprawę kupna mieszkania pilotowało biuro nieruchomośći. Okazało się że już przy rozmowach w banku nie zgadzała nam się marża banku - tzn. w tym samym banku obok marża była tańsza a to dlatego że tam udaliśmy bez Pani z biura nieruchomośći mimo że to my zaprowadziliśmy tam nasze biuro nieruchomości (oszczędność z marży 2% na 1,8% to miesięcznie u nas 100PLN - duża kasa). Skorzystaliśmy z banku obok... Biuro nieruchomości chciało chapnąć dodatkowo 10 tys na naszym kredycie...
Podpisaliśmy umowe na korzystnych warunkach...
Problem wystąpił w banku PKO BP podczas oczekiwania na rozpatrzenie kredytu. Otóż z 10 dni roboczych zrobiło nam się 15 dni roboczych a to bardzo zdenerwowało sprzedającego mieszkanie.
Dużo doszło nam dopłat związanych obsługą kredytu, ubezpieczeniami od utraty pracy mieszkania...
Dużo nerwów w PKO BP jak sie przekalkuluje to wychodzi wiecej kasy niz sie wydaje na początku. Obecie myślelibyśmy o innym kredycie niż poronionym pomyśle "Rodzina na swoim"

Nowe tematy