Najgorsze Banki

Wszystko na temat kredytów mieszkaniowych. Kredyty hipoteczne na zakup, budowę, remont domu lub innej nieruchomości.

ING nie dba o stałych klientów

napisał rodzynek2 » 2010-01-05, 22:22

ING żeruje na stałych klientach, niestety. Otworzyłem Firmę w 2000 roku i otworzyłem konto, jeszcze wtedy, w Banku Śląskim. Za koto płaciłem nie wiele jak na owe czasy, bo ok 60 zł wraz przelewami, papierowymi, bo o bankowości internetowej jeszcze nikt nie słyszał. Moje problemy zaczęły się w 2003 roku, gdy potrzebowałem kredytu obrotowego. Należało wypełnić tonę papierów, w tym zobowiązanie, że stan magazynowy będzie odpowiadał co najmniej wartości kredytu. Gdy przyszedłem podpisać umowę kredytu nagle okazało się, że moje konto jest nieodpowiednie do wielkości kredytu i muszę podpisać aneks do umowy konta na zmianę na wyższą taryfę . Wielkiego wyboru nie miałem, bo wymagane dla kredytu ubezpieczenie magazynu już zostało opłacone (przed podpisem umowy musiałem donieść dowód opłacenia polisy), wszelkie możliwe prowizje już były mi zabrane z konta. Gdy w 2007 zaciągałem kolejny kredyt inwestycyjny na zakup dwóch maszyn do wypalania blach, to zmusili mnie do przejścia na bankowość korporacyjną (mimo, że prowadzę firmę jako osoba fizyczna i nigdy nie musiałem być na pełnej księgowości). Gdzie za prowadzenie konta brali po 100 złotych miesięcznie. nie mówiąc o całej reszcie. Do rezygnacji z konta w ING przesądziła zmiana taryfy z tego roku. W telegraficznym skrócie:
1. Prowadzenie 70 zł
2. Bankowość przez internet 20 zł. Zgadza się. Kasują za bankowość internetową, za coś co właściwie dziś jest standardem. A do tego sprzętowy token z kartą, dla każdej osoby uprawnionej do przelewów po 110 zł sztuka. Nie pamiętam, czy jednorazowo czy miesięcznie, bo zdążyłem wypowiedzieć umowę nim ich informatyk zdążył to u nas zainstalować. Zadzwonił, żeby się umówić, po 6 miesiącach po podpisaniu papierów o zmianie umowy. zdążyłem zmienić bank, zawiadomić kontrahentów. Kontrahenci mieli czas 2 miesiące na ewentualne pomyłki.
3. przelewy:
-Do banków obcych 2,70 za przelew, przez internet oczywiście.
- I, moim zdaniem najlepsze, przelew na konto w ING BŚ (nawet gdy jest to ten sam odział) 1,25 zł, też przez internet.


Zmieniłem bank i moje bankowe opłaty spadły z ok 200 zł/ miesiąc na ok. 60 za miesiąc.
rodzynek2
 
Posty: 615
Dołączył: 2009-10-05, 22:35
Pomógł: 30 razy

Uwaga na - Multibank!!!

napisał katarina11 » 2010-01-08, 14:38

Chciałabym wszystkich przestrzec przed zakładaniem konta w banku Multibank!!!
Kilka lat temu założyłam Darmowe konto. Po dwóch latach absolutnego niekorzystania z konta szanowny Multibank naliczył mi prawie 400zł za prowadzenie konta, które miało być bezpłatne! Złożyłam reklamację w sierpniu 2008, odpowiedź dostałam po prawie pół roku! Odpowiedź była chyba wygenerowana automatycznie bo nie uwzględniała w ogóle tego, co było w treści reklamacji. Drugie pismo wysłałam pod koniec września 2009 roku/ Jest prawie połowa stycznia i niestety ani widu ani słychu..
Kompletne lekceważenie i okradanie klientów!!!! Jeśli nie uda mi się do połowy tego roku uzyskać od nich sensownej odpowiedzi sprawę kieruję do arbitrażu bankowego, federacji konsumenta i mediów.
katarina11
 
Posty: 2
Dołączył: 2010-01-08, 14:23
Pomógł: 0 razy

Ugoda drogą porozumienia... Brednie

napisał koowalik » 2010-01-12, 00:58

jestem dłużnikiem od dłuższego czasu. żaden bank nie poszedł mi na rękę tzn nie uznał moich propozycji za stosowne jeśli chodzi o zmniejszenie raty itp. ich zdaniem ugoda to jest ich warunek, a jako dłużnik z różnych przyczyn - wyrażający chęć spłaty - jestem postawiony pod murem i muszę na warunki ichnej ugody przystać. nie drodzy dłużnicy. udało mi się znaleźć we Wrocławiu firmę która pomaga w rozmowach z bankami, bierze na siebie windykacje. banki mogą być złe, nawet najgorsze, jeśli dają kredyt prze kredytowanemu klientowi to niech nie dziwią się później, że ten nie spłaca:)

Pozdrawiam serdecznie i jak by ktoś miał jakieś prywatne pytania dotyczące tej firmy to piszcie na koowalik@onet.pl
koowalik
 
Posty: 2
Dołączył: 2010-01-12, 00:48
Pomógł: 0 razy

BPH + GE Money Bank = MONSTER

napisał lepar » 2010-01-24, 13:45

Zgadzam się z Tobą GE MONEY najgorszy bank dla Ciebie i tysięcy innych klientów. Ja z kolei straciłem ufając BPH, który właśnie z GE MONEY się połączył i funkcjonuje pod tą nazwą BPH Mamy więc nowy najgorszy BANK HYBRYDA BPH. Jak BPH łamie prawo okrada klientów, fałszuje dokumenty , składa fałszywe dowody przed Sądem znajdziecie na stronie http://www.stracilem-z-bph.pl/
lepar
 
Posty: 7
Dołączył: 2009-11-01, 10:25
Pomógł: 0 razy

napisał renia » 2010-02-25, 19:07

Ja za to zawiodłam się na kredycie hipotecznym w PKO, rzeczywisty koszt jest dużo większy niż oferują. Mój brat za to wziął kredyt w DnB Nord i może dość długo czekał za decyzją kredytową, ale za to ma jeden z najtańszych kredytów na rynku. Szkoda, że nie mogę cofnąć czasu...
renia
 
Posty: 3
Dołączył: 2010-02-25, 18:59
Pomógł: 0 razy

dla mnie DOM BANK

napisał lechu » 2010-03-02, 12:32

W każdym banku spotkacie się z utrudnieniami. Na początku wszystko wygląda pięknie, prosto i wygodnie. Składacie dokumenty o przyznanie kredytu... wszystko toczy się zgodnie z "obiecankami", mijają 3 tygodnie... ahhh!... zabrakło jednego dokumentu... za 2 tygodnie znowu coś nie tak.... potem znowu.... Pracownik banku obiecał 3 tygodnie, ponieważ przed złożeniem wniosku centrala potwierdziła że wszystko jest OK. Z 3 tygodni zrobiło się 3 miesiące. w tym czasie prawie 2 tys kosztów związanych z częstymi wyjazdami do banku, z dodatkowymi wycenami itd. itd. Z różnymi bankami pracowałem, prawie każdy robi jakieś kłopoty, ale z Dom Bankiem to ja już nigdy nie będę robił interesów. Potrzebny był mi kredyt a zanim go dostałem musiałem się pozapożyczać, żeby dostać ten kredyt. Obwiniam o wszystko "analityków" którzy siedzą za tymi swoimi biureczkami i bawią się ludzkim losem jak piłeczką. Gorąco polecam lokalne GBS-y (Gospodarcze Banki Spółdzielcze), tu wasze dokumenty nie będą podróżowały miesiącami po całym kraju. Jeśli nawet kredyt w tym banku wyda się droższy to i tak po dokładnej analizie kosztów przed i w trakcie okaże się, że zaoszczędzimy nie tylko gotówkę ale także zdrowie.
lechu
 
Posty: 1
Dołączył: 2010-03-02, 12:21
Pomógł: 0 razy

Nordea to porażka

napisał karzełek » 2010-03-06, 21:34

Podzielę się swoim przykrym doświadczeniem z tak wspaniale się reklamującym bankiem Nordea. Zamierzałem rozpocząć budowę domu i szukałem odpowiedniego kredytu, aby ją sfinansować. Polecono mi bank Nordea. Proponowane warunki mi odpowiadały. Ponad miesiąc kompletowałem dokumenty. Później zaczęły się problemy. Po złożeniu wniosku o kredyt, który zamierzałem wziąć mając poręczyciela (współkredytobiorcę), bank zaczął wymyślać coraz to nowe dokumenty od osoby poręczającej, która faktycznie miała większe dochody ode mnie !? Po wielu rozmowach telefonicznych i złożeniu wszystkich dokumentów, czekałem na rozpatrzenie wniosku 3 tygodnie, gdzie zapewniano mnie, iż na 90 % kredyt zostanie przyznany. Jak wielkie było moje rozczarowanie, gdy na miesiąc przed rozpoczęciem budowy otrzymałem informację, że wniosek został odrzucony. Proszę Państwa, kiedy usłyszałem przyczyny odrzucenia wniosku, opadły mi ręce - ogólnie za całokształ, w tym zbyt mała miejscowość (ok. 15 tys. mieszkańców), mało atrakcyjnie położona działka zbyt blisko rubieży państwa (Polska północno-wschodnia w strefie uzdrowiskowej, niemal w centrum miasta), jedyny zarabijący w rodzinie, poręczyciel (współkredytobiorca) nie jest inwestorem i najbliższym członkiem rodziny. Ktoś może zapytać, jakie są moje zarobki i dlaczego brałem współkredytobiocę ? Odpowiem, iż na początku zapewniano mnie, że kredyt otrzymałbym bez poręczyciela. Podsumowując, zdecydowanie odradzam ten bank.
karzełek
 
Posty: 1
Dołączył: 2010-03-06, 21:07
Pomógł: 0 razy

Polbank

napisał henia201 » 2010-03-11, 19:30

Reklamacja


W dniu 23 lipca 2009 roku do państwa banku przekazany został przelew w kwocie 34.369.89 zł z DB Kredyt z dyspozycja całkowitej spłaty kredytu „na miarę” nr kredytu: 52 2340 0009 0822 0030 0000 1217 000 400 536.Wysokość kwoty do spłacenia podała mi pracownica Polbanku w Puławach, którą informowałam o całkowitej spłacie kredytu, mimo to nie dowiedziałam się wtedy w banku ,że muszę wydać pisemną dyspozycje zamknięcia kredytu.
Tym samym kredytem konsolidacyjnym spłaciłam też kredyty w AIG i Getin Banku, z banków tych otrzymałam pisemne powiadomienie o spłacie kredytu, natomiast Polbank nie przysyłał żadnej informacji.
W grudniu zaniepokojona brakiem informacji z Polbanku udałam się do placówki w Puławach.
Tam dowiedziałam się, że kwota przekazana przez DB Kredyt jest na koncie, a kredyt nie został rozliczony, ponieważ nie wydałam pisemnej dyspozycji, bank natomiast bierze sobie z tego konta miesięczne raty wraz z odsetkami, nie informując mnie o tym. Na moje pytanie , dlaczego bank nie poinformował mnie o tym pracownica banku w Puławach odpowiedziała że „bank nie musi” powiadamiać o tym klienta. Poprosiłam o kontakt z kimś z centrali, otrzymałam odpowiedź, „nie ma takiej możliwości” aby klient rozmawiał z osobą dyspozycyjną z dyrekcji banku.. Według waszego motta Tak po prostu po ludzku
10 grudnia wydałam pisemną dyspozycje zamknięcia kredytu. pracownica placowki Polbanku w Puławach pani xxxxx poinformowała mnie, że muszę dopłacić kwotę 2639,90gr, na chwilę obecną ta kwota wynosi już ponad 2800zł.Na moje pytanie skąd wzięła się ta kwota odpowiedziała, że nie wie. Zadzwoniła do Centrali tam tez nikt nie wiedział, dyrektor Polbanku w Puławach tez nie wiedział, ale obiecał. że się dowie i przyśle wyjaśnienie na piśmie ( nie otrzymałam go do chwili obecnej, a rozmawiałam z dyrektorem 11 grudnia 2009 roku).Złożyłam tez wtedy reklamacje na piśmie do Centrali, nie otrzymałam żadnej odpowiedzi na piśmie na reklamację, tylko dyrektor z Puław zadzwonił do mnie 28 grudnia 2009 roku informując mnie ,że reklamacja nie została uwzględniona. Bardzo lekceważąco i arogancko potraktował mnie konsultant z infolinii ( po przedstawieniu mojej sprawy zapytałam skąd wzięła się kwota która muszę dopłacić powiedział że „bank nie jest od udzielania lekcji ekonomii”(dysponuje nagraniem z tej rozmowy). A wasze motto brzmi -Tak po prostu po ludzku
Zamiast wyjaśnień na piśmie dostałam zmianę harmonogramu spłat kredytu. Nowe warunki ustalone przez Centralę to 4 raty po 840,52gr co daje jeszcze inna kwotę niż poprzednio (3362,08gr)
Dlaczego z Centrali nie dostałam informacji jak została rozliczona kwota, którą otrzymaliście jako całkowitą spłatę kredytu.
Ironicznie zachęcacie mnie do korzystania z waszych usług, nie uczynię tego nigdy i odwiodę od tego zamiaru jak najwięcej waszych potencjalnych klientów. Jestem nauczycielem edukatoren- prowadzę szkolenia , więc mam możliwość dotarcia do szerokiej grupy odbiorców.
Kredyt spłacałam sumiennie .
Czuję się oszukana przez bank, sprawiedliwości będę szukała w instytucjach nadzoru bankowego, Rzecznika praw obywatelskich , Rzecznika praw konsumenta, posłów na sejm, a także w mediach, które już wyraziły zainteresowanie tym tematem .Postawi to bank w niekorzystnym świetle, podobnie jak było ostatnio z innym bankiem o którym było głośno w mediach.

Mam nadzieje ,że bank zrozumie sytuację i zastosuje swoje motto
” po prostu po ludzku”
A nie powiedzenie :Drzyj z klienta swego ,aż skóra zejdzie z niego.
Obecnie otrzymuje sms i telefony z Polbanku z zapytaniem o kredyt , który już spłaciłam. Wcześniej natomiast nikt nie chciał do mnie zadzwonić.

Liczę na korzystne dla mnie ostateczne zakończenie sprawy


Wysłałam już 2 reklamacje, jedną złożyłam w placówce banku w Puławach na ręce pracownicy banku ( Pani Elwiry Krekory), drugą wysłałam drogą elektroniczną do centrali Polbanku. Na żadną z nich nie mam odpowiedzi na piśmie. Codziennie 2 razy w ciągu dnia wydzwania ktoś do mnie z Polbanku pytając mnie o moje dane ( z telefonu zastrzeżonego).
Wysyłam więc kolejne reklamacje, powiadamiam również UOKIK i media



Bank mnie olewa ,cały czas przysyłając upomnienia o kwocie do zapłaty.
Z gorszym bankiem niż Polbank się jeszcze nie zetknełam.
henia201
 
Posty: 1
Dołączył: 2010-03-11, 19:23
Pomógł: 0 razy

napisał karolek » 2010-03-18, 11:39

Witam!Nie polecam banku SANTANDER CONSUMER BANK.Mam z nim straszne problemy.Wzięłam u nich kredyt na samochód.Niestety po 3 latach miałam wypadek i samochód nadaje sie do kasacji.Ubezpieczalnia przelała na ich konto pieniądze z ubezpieczenia.Ja 11 lutego wydałam prośbe o zgode na sprzedaz wraka.Niestety dostałam ja 15 marca.Dzwoniłam tam 2 razy dziennie a oni zwalali winne na poczte.Jak sie pózniej okazało pismo zostało dopiero wysłane 9 marca.Okropny bank.Nie polecam!!!!!!!!!!!
karolek
 
Posty: 1
Dołączył: 2010-03-18, 11:32
Pomógł: 0 razy

Raiffeisen uważajcie na koszty i niebezpieczne praktyki

napisał ksb » 2010-03-19, 22:03

Niebezpiecznie praktyki Raiffeisen Banku . 10 lat temu otworzyłam w tym banku rachunek firmowy, w związku z kolejną pomyłką dysponeta, który najpierw podał mi niewłaściwy numer rachunku, a następnie wykonał odwrotnie przelew zamiast zasilic obciążył niewłaściwy rachunek. zdecysowałam się zamknąć rachunek firmowy ... Okazało się - że koszty zamknięcia to 20 zł, plus jakaś opłata manipulacyjna 10 zł, opłata za rachunek -78 złoty- bo miesieczny termin wypowiedzenia - opłata za wypłatę reszty środków w wys. 26 zł koszt - 10 zł prowizji . Razem operacja zamknięcia rachunku kosztowałamnie ponad 100 pln. To horror albo skandal kosztów w Raiffeisenie ... Współczuję tym, którzy zostali, zdziwią się po wejsciu w zycie nowej tabeli opłat... O ile ją dostali .. Ja dostałam swoją i cudzą koresponedecję Raiffeisen banku z kartą haseł jednorazowych ... BRRRRRRR :evil:
ksb
 
Posty: 1
Dołączył: 2010-03-19, 21:59
Pomógł: 0 razy

Poprzednia stronaNastępna strona






Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości