Witam ,
dostalem negaywna decyzje kredytowa, oto krotkie streszczenie tej historii:
refinansowalem kredyt z Polbanku (to jest dopiero beznadziejny bank) do Millenium, nie mam zadnych obciazen, zarobki nie najgorsze wiec zdolnosc ok. Samo refinansowanie wynosilo 130 000zl potrzebowalem 160 000zl wartosc mieszkania starczala, aby pokryc te sume. Doradca finansowy doradzil mi, aby wziac 130 000 zl a pozniej dociagniemy 30 000zl (nie wiem dlaczego? czy doradca ma placone lepiej od dwoch redytow niz od jednego wiekszego?)pierwszy kredyt (ten na 130 000) przyznany pozniej jak radzil doradca zlozylismy wniosek w banku o 30 000, po miesiacu oczekiwan dostalem negatywna odpowiedz choc wszysto bylo ok. Analitycy nie mogli sie do niczego przyczepic ,ale okazalo sie ze istnieje jakis przepis ze przy refinansowaniu kredytu pozniej nie mozna dociagnac wiecej pieniazkow niz 80% wartosci mieszkania doradca nie wiedzial o takim przepisie, ani przedstawiciel banku ktory przyjÄ…l ten wniosek (ten wniosek nie powinien byc nawet rozpatrywany)napisalem odwolanie i czekam juz ponad 20dni
i nie dostalem jeszcze odpowiedzi. ile mozna czekac na odpowiedz z banku? czy istnieje jakas placowka gdzie mozna napisac skarge na bank czy tez pomoc w zalatwieniu tego ,gdzie moge napisac?i czy doradca finansowy nie poradzil mi rozlozenia tego na dwa kredyty bo jemu sie tak bardziej oplcalo? prosze o odpowiedz z gory dziekuje!!!

Nowe tematy